Powstanie Klubu …

To mój pierwszy blog w życiu.

Nie bardzo wiem, „z czym to się je?”.

To taki monolog? Takie publiczne wywnętrzanie?

A może to przedstawienie mojego punktu widzenia na pewne wydarzenia?

Oczywiście, że mojego, subiektywnego punktu widzenia, gdyż nie istnieje obiektywizm, bo niby kto miałby go głosić? Jeśli ktoś głosi coś, to już jest to subiektywne.

Po co miałbym tutaj przedstawiać mój punkt widzenia, skoro może to nikogo nie interesować?

…, ale skoro ja lubię rozmawiać z ludźmi, poznawać ich racje, to może i ktoś chciałby również i swoje skonfrontować z czyimś?

Czy na blogu można wywołać dyskusję? Wiem, że temat jest niszowy i dotyczy niewielkiej grupy osób, ale może właśnie dzięki dyskusji, grupa się powiększy?

W taki razie zaczynam …

……………………………………………………………………….

 

5 marca 2015 r.

Wstałem i pobiegłem do komputera, aby sprawdzić, czy jest oczekiwana od miesięcy rejestracja klubu w Krajowym Rejestrze Sądowym.

JEST! MAMY KLUB!

Klub stał się faktem. W dniu dzisiejszym Krajowy Rejestr Sądowy zarejestrował fundację

Jaguar Club Poland Foundation pod numerem KRS 0000546973.

Jak do tego doszło, jak to się stało, że po latach prób podejmowanych przez ludzi skupionych wokół Forum JCP, udało się zarejestrować Klub.

 

Trochę historii …

W dniach 11-14 września 2014 r. odbył się Zlot Żywiec/Tresna, z bazą w Centrum Wypoczynku ODYS – Tresna.

Ogłoszenie terminu i programu zlotu wywołało ożywioną dyskusję na Forum JCP, podczas której (13.08.2014r.) użyłem zwrotu, który okazał się proroczy dla przyszłego rozwoju wypadków:

„Natomiast można się pokusić o rodzaj klasyfikacji, co nazywamy zlotem, co spotkaniem sekcji, lokalnym spotkaniem, czy spotkaniem na kawie kilku kotów. 

Myślę, że spotkanie w Żywcu może być bardzo ciekawe, jeśli zechcemy w sposób konstruktywny podejść do przyszłości klubu. 
Spór jest motorem postępu, … „ 

Tak właśnie się stało, gdyż podczas Zlotu, w uroczej sali biesiadnej ośrodka Odys – Tresna, miało miejsce kilka rozmów na temat przyszłości Klubu. Rozmów, które stały się motorem rozwoju kolejnych działań ludzi, którzy chcieli coś zmienić. Chcieli ruszyć do przodu.

Organizacja Zlotu wykazała kilka niedociągnięć i nie można tu winić żadnego z organizatorów, a jedynie brak osobowości prawnej Klubu, brak konta bankowego, czyli brak instrumentów, które wspomagałyby działania organizatorów.

Te braki dały się odczuć podczas:

– wpłat za pobyt w ośrodku Odys,

– zbierania pieniędzy na biesiadę,

– zbierania pieniędzy na bilety wejściowe do Muzeum Browaru Żywiec,

a także podczas pobytu w restauracjach na trasie przejazdu.

Nie byliśmy traktowani, jak grupa, co dotyczy obsługi i indywidualnych, więc wyższych cen, które nas obowiązywały. Nikt nie zadbał o zasobność portfeli uczestników Zlotu. Nikt nie zadbał o konieczność rozliczenia się ze sposobu negocjacji w naszym imieniu, z otrzymanych ofert.

W żaden sposób nie sugeruję, że cokolwiek odbyło się niewłaściwie, ale niektórzy z nas czuli niedosyt ze sposobu przeprowadzenia organizacji Zlotu i jego rozliczenia.

Jeszcze raz powtarzam, aby być dobrze zrozumianym: nie ma żadnej winy organizatorów, gdyż nie od nich zależało, czy grupa posiada instrumenty wspomagające organizację.

Jeśli mielibyśmy szukać winnych, to winni są wszyscy użytkownicy Forum, również i ja, gdyż przez lata funkcjonowania Forum nie udało się nam sformalizować Klubu.

 

Należy tutaj wyraźnie powiedzieć i oficjalnie podziękować organizatorom Zlotu Żywiec/Tresna, Alex’owi i Tomaszowi, za to, że wzięli na siebie ciężar organizacyjny i przeprowadzili tę imprezę najlepiej, jak mogli to zrobić, bez instrumentów, jakich nie otrzymali wcześniej od uczestników Forum JCP.

 

Wracając do rozmów na temat przyszłości Klubu, to rozmówcy podzielili się na dwie grupy, a może nawet na trzy, zgodnie z prawdą historyczną: „gdzie dwóch Polaków, tam trzy zdania”.

Część rozmówców chciała pozostawić obecne status quo, czyli jest dobrze, jak jest i niech tak pozostanie.

Inna część osób za stołem milczała, czekając na rozwój wypadków, bo przecież „już tyle się o tym mówiło, a to i tak do niczego to nie prowadzi”.

Natomiast pojawiła się grupa ludzi czynu, którzy postanowili coś zmienić, pójść do przodu, zgodnie z powiedzeniem „kto nie idzie naprzód, ten się cofa”. I ta grupa forumowiczów, gdyż należy to podkreślić z całą stanowczością, że ci wszyscy ludzie, to ludzie będący aktywnymi uczestnikami Forum JCP, postanowiła działać i powołać formalny Klub.

Powyższe stwierdzenie zmusza nas również do określenia tej grupy, gdyż nie należy tutaj robić podziałów na „my i oni”, bo te wszystkie osoby, które spotkały się na Zlocie Żywiec/Tresna, to ludzie z Forum JCP, więc nie należy się doszukiwać, że są wśród nich jacyś „oni”.

Zlot Żywiec/Tresna dobiegł końca, a my wciąż mieliśmy wiele pomysłów i byliśmy gotowi do działania. Postanowiliśmy spotkać się jak najszybciej i w dniu 29 września 2014 r., czyli 2 tygodnie po zakończeniu Zlotu Żywiec/Tresna ogłosiliśmy na Forum JCP kolejne spotkanie w formie rajdu pod nazwą Rajd Doliną Noteci – 17-19.10.2014 r.

 

Nie znaliśmy się zbyt dobrze, właściwie, to wcale się nie znaliśmy, bo czy można poznać człowieka podczas dwudniowej imprezy, a właściwie, to podczas dwóch wspólnie spożytych posiłków? Nie można się również dobrze poznać, klikając miesiącami, czy nawet latami na wirtualnym forum. Okazało się jednak, że może nie można się dobrze poznać, ale można na tyle, aby chcieć coś wspólnie zrobić i zaryzykować, aby wyczuć, że otaczają nas ludzie czynu.

Uaktywniły się „dusze towarzystwa”, charaktery z charakterem, osoby ze zdolnościami zachęcania „do walki” oraz poukładani organizatorzy. Oczywiście, zawsze znajdą się „hamulcowi”, malkontenci, osoby, które więcej mówią, a mniej robią, ale tacy właśnie są ludzie, a robiąc cokolwiek, robimy to przede wszystkim dla innych, więc należy wykazać dużo zrozumienia.

Pojawił się Krzysztof – Artepoint – Ryan Driver – człowiek orkiestra, który nie widzi przeszkód innych, niż za krótka doba.

Pojawił się Maciej – MaciejCat – człowiek niespożytej siły i energii w zachęcaniu do wzięcia udziału w każdym spotkaniu, aby tylko coś się działo i było ciekawie.

Pojawił się Jarosław – Jarek104 – człowiek Pomorza i Kujaw, który zagrzewa do czynu ludzi z kujawsko-pomorskiego.

Pojawiła się Karolina – Ruda, której zachwyty nad wszystkim, powodują, że nie widzi się przeszkód i chce się dalej coś robić.

Pojawił się Wojciech – Wojtas, dusza towarzystwa, z bardzo luzackim podejściem do życia,  który zawsze ma uśmiech na twarzy.

Pojawił się Jacek – Pro-Jag, wieloletni forumowicz i Moderator na Forum JCP, prawnik, którego fachowa wiedza przy rozwoju inicjatywy powstania formalnego Klubu może być bezcenna.

Pojawiło się kilkanaście osób zainteresowanych rozwojem, wyjściem zza monitora, działaniem w terenie, spotkaniami, zlotami, rajdami, co przejawiało się w ożywionej wymianie korespondencji na Forum, ale również i za pośrednictwem innych kanałów przekazu informacji.

2014-10-18 - Rajd Doliną Noteci (25)

Mieliśmy bardzo mało czasu, mieliśmy 20 dni, aby zorganizować Rajd na poziomie, jaki założyliśmy, że nas i uczestników zadowoli, Rajd, który zrealizuje plan przejazdu przez część Puszczy Noteckiej, ale umożliwi również kontynuację dyskusji, którą zaczęliśmy we wrześniu, w Odysie – Tresna.

Podczas biesiady, po pokonaniu trasy Rajdu, 18 października 2014 r. udało się porozumieć w kwestii powołania Klubu, jako ciała z osobowością prawną oraz wskazaniem fundacji, jako właściwej formy.

Dlaczego fundacja? Przecież można powołać klub, jako stowarzyszenie. I znowu dyskusja, dyskusja nad formą prawną, nad treścią Protokołu Zebrania Założycielskiego, którego Przewodniczącym został wybrany Maciej – MaciejCat, nad składem Rady i Zarządu, …, dużo, bardzo dużo, ale najważniejsze, że owocnych dyskusji.

Spór jest motorem postępu, więc spierajmy się, ale nie kłóćmy.

 

Dlaczego fundacja? Właściwie, to są tylko dwa powody:

  1. Stowarzyszenia przez kilka lat nie udało się zarejestrować.
  2. Fundację rejestruje się szybciej i jest tańsza, prostsza w utrzymaniu.

Różnica między formami prawnymi stowarzyszenia i fundacji? Dla prowadzenia klubu motoryzacyjnego nie ma żadnego znaczenia, żadnej różnicy. Każda z nich jest jednakowo dobra i obciążona takimi samymi obowiązkami sprawozdawczymi.

Koniec tego wywodu. Mamy Klub i już.

Rajd Doliną Noteci dobiegł końca, organizatorzy odebrali wiele życzliwych słów od uczestników, którzy zaplanowali kolejny Rajd wiosną 2015 roku i powierzyli jego organizację, nowo wybranemu Zarządowi Klubu.

 

Foto relację wraz z opisem Rajdu Doliną Noteci przeczytacie w dziale dotyczącym rajdów i zlotów.

 

W dniu 15 stycznia 2015 roku, na Forum JCP umieściliśmy pierwszą informację dotyczącą kolejnego Rajdu, Zaproszenie do wzięcia udziału w Rajdzie Śladami Diabła Boruty, z bazą we Dworze Sójki koło Kutna.

Szukając miejsca kierowaliśmy się koniecznością zorganizowania spotkania w centrum Polski, jak najbliżej skrzyżowania autostrad A1 i A2. Udało się.

Już po 20-tu dniach od ogłoszenia terminu Rajdu, mieliśmy ponad 20 załóg, które zadeklarowały swój udział.

Dwa miesiące przed Rajdem, Dwór Sójki okazał się zbyt mały i jest potrzeba znalezienia kolejnych miejsc noclegowych w pobliżu. Hotel Paola pod Kutnem użyczy nam kilku pokoi.

Rajd wymaga osobnej relacji, więc … do zobaczenia wkrótce, po Rajdzie.

……………………………………………………………………….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *