Rajd Śladami Diabła Boruty 24-26.04.2015

W dniach 24-26 kwietnia 2015 roku odbył się Rajd Śladami Diabła Boruty.

06Znaleźliśmy miejsce w centrum Polski. Idealne miejsce, które polecamy wszystkim klubom motoryzacyjnym dla organizacji rajdów, zlotów, spotkań. Uroczy Dwór Sójki koło Kutna, niedaleko skrzyżowania autostrad A1 i A2.

Na Rajd zgłosiło się 30 załóg, łącznie 56 osób.

Na dwa miesiące przed Rajdem, zabrakło miejsc w Dworze Sójki i musieliśmy się wspomóc innym miejscem noclegowym, którego nam udzielił Hotel Paola koło Kutna.

Organizatorzy przygotowali elementy kojarzące się z marką i Klubem, ustawiając przez wejściem figury logo marki Jaguar oraz windery z logo Klubu.

W sali konsumpcyjnej ustawiono kącik biblioteczny, w którym przedstawiono kilkaset periodyków dotyczących historii, modeli, doświadczeń technicznych dotyczących marki Jaguar, roczniki magazynów Jaguar Heritage, Jaguar World, Jaguar Driver, Jaguar Enthusiasts i wiele innych.

Uczestnicy zaczęli przybywać w piątek, już w porze obiadowej, ale do kolacji głównie kręciliśmy się wokół naszych kotów, mocowaliśmy flagietki na szybach, nowe ramki do tablic rejestracyjnych i rozmawialiśmy na kocie tematy.

Do kolacji już byliśmy w komplecie i można było rozpocząć spotkanie, ale wiedząc, że jutro czeka nas pokonanie trasy Rajdu, nie męczyliśmy się za stołem dłużej, niż do 2-ej w nocy J

W sobotę rano dojechał do nas Przewodnik Ziemi Łódzkiej, Pan Henryk Pieczewski, który towarzyszył nam na całej trasie Rajdu.

Po śniadaniu ruszyliśmy na trasę Rajdu. Pierwszym miejscem zwiedzania był Zamek w Oporowie, gdzie spędziliśmy miłe chwile słuchając opowieści przewodnika zamkowego.

21Następnie ruszyliśmy do Walewic, które słyną ze stadniny koni i pałacu. Pani Przewodnik oprowadziła nas po komnatach pałacowych i zapoznała z historią obiektu, a reprezentacyjny klomb przez frontem pałacu stał się odpowiednim miejscem na postawienie kociej gromady i przedmiotem wielu zdjęć.

Kolejnym miejscem postoju była Archikolegiata w Tumie, gdzie spędziliśmy niezapomniane chwile przy opowieściach snutych przez Proboszcza. Tum, to świadek wielu historycznych wydarzeń, tych bardzo odległych, ale również tych niedalekich w czasie, jak Bitwa nad Bzurą podczas II Wojny Światowej, kiedy to Kolegiata ucierpiała tracąc swą wieżę od ataku artyleryjskiego.

Na Progu Tumu, to Oberża, która powitała nas żurkiem i Czarcim Żarciem według receptury z czasów Diabła Boruty. Sympatyczny oberżysta, Pan Andrzej pokazał kolekcję piwnych kufli, uraczył jadłem i napitkiem, co dało nam siły na dalszą część Rajdu. Ruszyliśmy do Łęczycy.

27Na rynku w Łęczycy zaparkowało 37 Jaguarów, gdyż dojechało kilka aut spoza Rajdu. Wystawa wzbudziła duże zainteresowanie wśród mieszkańców miasta. Byliśmy również przygotowani na odwiedziny dzieci, które otrzymywały od Uczestników Rajdu baloniki, długopisy oraz naklejki z logo Klubu.

Samochody stały na Rynku w Łęczycy, a Uczestnicy Rajdu udali się wraz z Przewodnikiem na zwiedzanie zabytków miasta. Najpierw ruszyliśmy na Zamek, gdzie poznaliśmy interesującą historię miasta oraz legendę o Diable Boruta, a następnie z wieży zamkowej rozkoszowaliśmy się panoramą Ziemi Łęczyckiej.

Niespodzianką dla Uczestników Rajdu, była możliwość odwiedzenia więzienia, które swoją historią, jako klasztor Dominikanów pamięta czasy średniowieczne. Obiekt stał się więzieniem dopiero w XVIII wieku, a zamknął swoje podwoje dla tych, co musieli swoje odsiedzieć, dopiero w 2006 roku i od tego czasu jest wystawiony na sprzedaż.

38Uczestnicy Rajdu wrócili na Rynek, gdzie powitał nas Burmistrz Królewskiego Miasta Łęczyca, Pan Krzysztof Lipiński. Po wymianie powitalnych i dziękczynnych zwrotów, zaprosiliśmy Burmistrza do kawiarni Niebieskie Migdały na kawę i ciastko. Burmistrz okazał się wspaniałym gawędziarzem, więc czas minął nam zbyt szybko i nienasyceni tym spotkaniem, pożegnaliśmy gościnne miasto, udając się do Zamku w Besiekierach.

Ruiny Zamku w Besiekierach, to znowu ciekawy kawałek historii i niektórzy żałują, że nie odwiedzili tego miejsca, zmęczeni intensywnym dniem.

Wieczór nas wszystkich przywiał do Dworu w Sójkach, gdzie czekała na nas uczta, przygotowana przez Szefa Kuchni. Jeszcze długo będziemy wspominać tak wyborne potrawy.

41Podczas uczty nie tylko zajęliśmy się doznaniami smakowymi, ale i ucztą dla oczu, jaką nam zaserwowali niektórzy z Uczestników Rajdu, przebierając się w stroje z epoki świetności Dworu w Sójkach, gdyż taki był jeden z punktów konkursowych Rajdu.

Wybraliśmy również najpiękniejszego kota Rajdu oraz najlepsze zdjęcie zrobione podczas jego trwania.

Przedstawiciel jednego ze Sponsorów Rajdu, wręczył wszystkim załogom Pakiet Sponsorski z prezentami, gadżetami przydatnymi każdemu kierowcy.
Prezes Klubu rozdał również Pakiety Członkowskie nowym Członkom Klubu, następnie przedstawił plany na najbliższe miesiące.

Wieczór zamienił się w noc, a później w poranek, kiedy ostatni uczestnicy opuszczali salę balową Dworu w Sójkach.

Zapraszamy na foto i video relację z Rajdu Śladami Diabła Boruty.

FotorelacjaWideorelacja